piątek, 4 lutego 2011
Nauka dla każdego - wywiad
W związku z realizacją projektu poproszono mnie o krótką wypowiedź. Oto link:
http://www.naukadlakazdego.pl/baza-wiedzy/31-joanna-bogdan-konsultant-personalny
wywiad
niedziela, 30 stycznia 2011
rewolucja vs ewolucja
sobota, 22 stycznia 2011
urlop? ale po co?
Projekty rekrutacyjne, projekt EFS... I nagle pracy robi się trochę dużo.
Lubienie swoich obowiązków nie chroni i nigdy chronić nie będzie przed zmęczeniem. Tym bardziej, że nie byłabym sobą, gdybym ograniczała się li i jedynie do pracy zawodowej. Chociaż okres wczesnego roeku 2011 był nieco luźniejszy.
Dlatego postanowiłam wziąć kilka urlopu. Ku "rozpaczy" mojej szefowej i koleżanek. Ta ostatnia w wersji na wesoło.
Kłopot w tym, że mam świadomość, iż przez ostatnich kilka dni nie udało mi się nadrobić pracy na tyle, aby nadrobić wszelkie zaległości (tu zgadzam się z kolegą, że z EFS-em nigdy się nie jest na bieżąco) i ewentualnie nadgonić pracę. Kłopot w tym, że przez najbliższych sześć dni roboczych zgromadzi się wiele kolejnych spraw. I ta świadomość nie pozwoli mi wypocząć...
niedziela, 9 stycznia 2011
lubię kiedy kobieta...
Wczoraj ze swojej magicznej półki z płytami wyciągnęłam płytę, której "od wieków" nie słuchałam. Michał Żebrowski i kobiety śpiewają (p. Michał recytuje) wiersze o kobietach i miłości. Zastanaiam się czy utwory te mnie bardziej rozczulają czy irytują...
Gdy wspominam ludzi lub sytuacje, z którymi poszczególne wiersze mogą mi się kojarzyć - przenoszę się w światy cudne i kolorowe. Wracam pamięcią do obrazów sprzed miesięcy kilku, kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu. W tamtych momentach nie zawsze było cudnie. Na szczęscie pamięć ma tę właściwość, że blokuje to, co niekoniecznie było miłe.
Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej już chyba lubić nigdy nie będę, bo ona przynosi mi tylko smutek. Przypomina mi o czym, co ktoś inny miał, a odrzucił. A ja mieć raczej nie będę. W normalnych warunkach absolutnie mi to nie przeszkadza. Ale Pawlikowska-Jasnorzewska wzbudza tęsknotę...
I dlatego ta płyta irytuje...
Literatura (bez względu na gatunek, choć ja preferuję epikę) i muzyka są dla mnie drogami, po których w sposób dla mnie przedziwny i nieopanowany błądzą me myśli i wspomnienia. Idee same w sobie są pasjonujące. Obserwacja dróg, po których zmierzają do bezcelu jest czynnością równie fascynującą.
Słowo i dźwięk... Jak to dobrze, że pojawiły się w mym świecie...
piątek, 7 stycznia 2011
no, po prostu...
Jak to dobrze, że kilka dni wolnych się zbliża.
Uda mi się odpocząć?
piątek, 31 grudnia 2010
delikatna i bestia
- Czy jesteś pewien, że kogokolwiek ta prezentacja przekona?
- Myślę, że tak, Pani Dyrektor – spojrzał lekko zaniepokojony na swoją przełożoną.
- Zatem nie jesteś przekonany… Za dużo tekstu na slajdach, za dużo danych, wszystko to statyczne. O błędach formalnych nie wspomnę.
- Długo nad tym pracowałem.
- Ja nie pytam czy długo. Dla mnie ważny jest rezultat. Popraw to.
- Pani…
Spojrzała na niego. Nie, nie zauważył w Jej wzroku złości czy nie zniecierpliwienia. Tylko spokój i zdecydowanie. Dawno się nauczył, że w takich momentach wszelka dyskusja jest zakończona.
- Dasz radę – uśmiechnęła się gdy wychodził.
Opadł ciężko na swoje krzesło. „Ten Jej cholerny spokój!”
- Spotkanie z Szefową?
- Tak. Spotkanie z Szefową…
Odłożyła pióro i notatnik, zamknęła laptopa. Lubiła mieć porządek na biurku.
Podniosła słuchawkę.
- Cześć. O której po mnie przyjedziesz?
- Będę u ciebie o szóstej. Pasuje?
- Jasne. Do zobaczenia.
Jeszcze raz sprawdziła czy wszystkie ważne dokumenty zabiera ze sobą i wyszła z gabinetu. Przechodząc obok pracowników uśmiechnęła się przyjaźnie i pożegnała. Jak zawsze wyprostowana. Jak zawsze szła sprężystym krokiem. Jak zawsze poważna i zamyślona.
--------------------
c.d.n. (żebym ja tylko wiedziała jak tu wstawiać entery, to byłoby miło... i chyba już wiem :-)
niedziela, 26 grudnia 2010
disc is full
W normalnych warunkach swoje szuflady od czasu do czasu sprzątam. Dysk też zdarza mi się defragmentować...
Na porządki umysłowo-emocjonalne brakowało od kilku miesięcy (by nie powiedzieć od kilkunastu) czasu. Wrzucałam wszystko jak leci. Ułożył się niezły stosik. Czasu coraz mniej, spraw coraz więcej...
niedziela, 19 grudnia 2010
słuchowiec
A potem zostało mi przypomniane, że "jakie serce, taki lęk" i zrobiło się na chwilę bardzo smutno. Na szczęście "Zamiast" zawsze wlewa we mnie nadzieję. Czasem okraszoną smutkiem, płaczem, a czasem spokojem...
Tak, to jest piosenka na dzis...
piątek, 17 grudnia 2010
zaprzęg
I tak - nie od razu, a przecież niespodziewanie - w moim zaprzęgu mam Zniechęcenie, Niecierpliwość i inni.
Siła i Nadzieja same nie pociągną daleko, ciągnąc za wszystkich. Bezsilność i Beznadzieja już się wyrywają, by zastąpić swe konkurentki... Ta sytuacja w tym momencie wydaje się być całkiem realna... Co zrobić, by jej zapobiec??