poniedziałek, 18 kwietnia 2011

perpetuum mobile

Uśmiech przynosi szczere powiedzenie "dzień dobry".

"Dzień dobry" przynosi dobre samopoczucie.

Dobre samopoczucie przynosi optymizm.

Optymizm przynosi poczucie wewnętrznej siły.

Poczucie wewnętrznej siły przynosi zgodę na popełnianie błędów.

Zgoda na popełnianie błędów przynosi brak błędów (koncentrujemy się na pracy, a nie na lęku przed popełnieniem błędu).

Bezbłedność przynosi poczucie pewności siebie.

Pewność siebie przynosi wewnętrzną radość.

Wewnętrzna radość wywołuje uśmiech...


I tak można byłoby bez końca. Dobre emocje rodzą dobre emocje.

czwartek, 7 kwietnia 2011

Meshuge

No i byłyśmy na koncercie E. Geppert. Koncercie, podczas którego atmosfera była zaczarowana. To nic, że część kabaretowa była wyćwiczona jeśłi tym razem była przeznaczona tylko i wyłącznie dla bydgoskiej publiczności jakby była absolutnie spontaniczna.

Każdy gest...

każde słowo...

każde uderzenie w klawisze...

każdy błysk świateł... Genialne...

I ta siła, z którą się wyłacza płytę lub wychodzi z koncertu.

A jeśli się kiedyś miałabym zakochać, to tylko jak Meshuge.

czwartek, 31 marca 2011

Brzoza

Brzoza nad wodą stała, młoda, szumna i piękna
brzoza w wodę spojrzała, i nagle - drżąca, wylękła -
chciała uciekać! uciekać! z rozwianym, zielonym warkoczem,
i nie mogła. I zapłakała. I nie wiedziała po czem.

Podszedłem do brzozy z nożem
i zatopiłem ostrze w białej brzozowej korze,
chciwie wypiłem z rany sok młody - krew brzozową,
i upadłem. I sen mnie zmorzył. A brzoza szumiała nad głową.

Śniłem o tym, com stracił, i o tym, do czego tęsknię,
a wtedy - o, brzozo! brzozo! - tyś zaszumiała najpiękniej...
Obudziłem się z nożem w ręku, świadomy krzywdy okrutnej.

W niebie mogło być jeszcze błękitniej, ale nie mogło być smutniej.

/Władysław Broniewski, Brzoza/

wtorek, 22 marca 2011

pierwsze mgnienie wiosny

wiosna

las

gwiazdy i księżyc

spacer bez kurtki

brzoza

pierwsze mgnienie wiosny

niedziela, 20 marca 2011

emo-filozofia

Byłyśmy wczoraj z O. w kinie i obejrzałyśmy "Salę samobójców".
Gdy widziałam zwiastuny, dopiero za trzecim albo czwartym razem się zorientowałam, że film jest polski. Potem długo się zastanawiałam czy chcę "Salę" obejrzeć, ale w końcu uznałyśmy, że trzeba pójść.
Poszłyśmy.
Obejrzałyśmy.
A potem długo milczałyśmy.

Do dzisiaj nie potrafię znaleźć słów, które oddałyby moje uczucia z wczorajszego wieczoru.

Jak bardzo człowiek może być samotny? Jak bardzo przystosowując się do samotności może być z nią niepogodzony? Jak bardzo może sobie nie radzić?
Jak bardzo nieszczęśliwi są młodzi ludzie...

Odnoszę wrażenie, że z emo-filozofia (choć jest ona tylko dalekoplanowym elementem opowieści) bierze się właśnie z owej samotności. Zdałam sobie sprawę z tego, że owe podejście do życia i do bólu egzystencji nie jest moim. Ucieszyło mnie to stwierdzenie. Z drugiej zaś strony zasmucające jest to, że emo-filozofia jest tak prostym rozwiązaniem problemów młodych ludzi. Że nie szukają innych sposobów. Proste rozwiązania w życiu, proste rozwiązania w bólu i cierpieniu. I niemy krzyk rozpaczy... Znowu w samotności...

wtorek, 8 marca 2011

głosy

Buszując po zasobach youtube trafiłam nagle i niespodziewanie na śld utworów, które słyszałam wiele, wiele, wiele lat temu.
Zbigniew Preisner - Głosy
Cudne słowa, genialna muzyka i... wspomnienia. Pamiętam jak w na Czeremchowej siadałam w kuchennym fotelu albo u siebie w pokoju i słuchałam. Słuchałam. Słuchałam... Płyta przez wiele dni - a nawet tygodni - przez cały czas była w odtwarzaczu i cały czas mówiła.
Cudne słowa, genialna muzyka i... głosy. Dziewczyn, których dawno nie widziałam i nie słyszałam. Wykładowców, którzy stali się przyjaciółmi. Znajomych, którzy w hurtowych ilościach odwiedzali mieszkanko. Żab, które urządzały koncerty na pobliskiej łące.

poniedziałek, 21 lutego 2011

a propos czasu

Jak zwykle tłem do wydarzeń jest muzyka.

Galop

Ja wysiadam

niedziela, 20 lutego 2011

czas

Za szybko płynie.
Albo za dużo zajęć.
Albo złe organizuję sobie zadania.

W każdym bądź razie ostatnie tygodnie były szalone. Bardzo szalone.

piątek, 4 lutego 2011

Nauka dla każdego - wywiad

Zaprzyjaźniona agencja interaktywna realizuje projekt dofinansowany z Europejskiego Funduszu Społecznego pt. "Nauka dla kązdego". Ma on na celu promocję kształcenia ustawicznego.

W związku z realizacją projektu poproszono mnie o krótką wypowiedź. Oto link:

http://www.naukadlakazdego.pl/baza-wiedzy/31-joanna-bogdan-konsultant-personalny

wywiad

niedziela, 30 stycznia 2011

rewolucja vs ewolucja

Pomysłów na tytuł tego posta pojawiło się w ostatnim czasie wiele. Pojawiały się nawet w czasie, gdy nie podjęłam ostatecznej decyzji, że chcę coś napisać. Ba, nie było nawet świadomej myśli o wpisie.
Od wiele miesięcy, mniej lub bardziej regularnie, pojawia się myśl, że czas na pewne zmiany życiowe. Jeszcze nie wiem czy odbędą się na drodze rewolucji, czy ewolucji. Ta pierwsza pozwoliłaby, a wręcz kazała, na przemeblowanie życia w jednym momencie. Ma to swoje zalety. Ewolucja przyniosłaby ze sobą zmiany powolne, które uchroniłyby przed chaosem. Ma to swoje zalety.
Pisząc te słowa zadaję sobie pytanie - skoro jestem gotowa na zmiany to dlaczego ich nie zainicjuję. I natychmiast sobie odpowiadam, że przecież pewne działania zostały podjęte. Lont podpalony. Ponieważ jednak moja pozycja negocjacyjna z życiem nie jest jeszcze najlepsza, to trudno mi określić jakiej długości jest ów wspomniany lont. I jak duża jest bomba u jego końca.
Wiem jednak w jakim kierunku chcę podążać. W czym chcę się specjalizować. Wiem, że osiągnęłam pewną sprawność w wykonywanych obowiązakch (zawodowych i pozazawodowych) - czas na promocję do następnej klasy.